Mój aloes zwyczajny

Mój aloes, który mam już 6 lat, nie kwitnie i skarłowaciał. Ma grube, mięsiste liście, kolce, rzadko go podlewam i musi sobie jakoś radzić, gdy w zimie nie ma za dużo światła. Co z tego, że nie ma dekoracyjnego wyglądu, ma przecież super właściwości i dobrze, że mam go pod ręką, gdy się oparzę, lub gdy ukąsi mnie owad. Działa on przeciwbólowo, bakteriobójczo, przeciwzapalnie… Stosowany bezpośrednio na skórę: łagodzi podrażnienia, uśmierza ból, nawilża, goi rany, regeneruje uszkodzoną skórę, ujędrnia i oczyszcza. W sklepach zielarskich można kupić sok z aloesu do picia np. z miodem, witaminą C. Spożywany aloes, najlepiej wyciąg z liści, poprawia trawienie, reguluje przemianę materii, wspomaga wydzielanie żółci, stymuluje układ odpornościowy, przeczyszcza, obniża poziom cukru i wiele innych. Należy jednak pamiętać, że nie wszyscy dobrze tolerują zioła i w niektórych przypadkach, aloes przynosi skutki uboczne, np. u dzieci i kobiet w ciąży.

Aloes często jest składnikiem leków, kremów, balsamów, żeli, past do zębów, filtrów do opalania, soków dietetycznych i koktajli. Zawiera: cukry, związki fenolowe, kwas salicylowy, witaminy rozpuszczalne w wodzie (A, B, C,E), minerały (miedź, cynk, chrom, magnez, fosfor, siarkę, molibden, sód, żelazo, potas, wapń)…Mój aloes nigdy nie zakwitnie, bo jest w domu, ale mogę go rozmnażać za pomocą odrostów korzeniowych oraz sadzonek pędowych, których jest mnóstwo. Na bazie aloesu można również wykonać zdrowotną nalewkę oraz wino, więc może spróbuję i tego!

simplelife