Moje dzieła sztuki…

Ostatnio zmieniłam wystrój kuchni, wcześniej dodatki były głównie zielone teraz są białe, kremowe i kobaltowe. Najpierw uszyłam zasłonki na okna w kolorze białym z granatowymi kropkami. Następnie przeniosłam kilka kwiatów do innych pokoi. Zaczęłam szukać na internecie naczynia fajansowe z Włocławka, które zaprzestano produkować w 1990 roku.

 

 

Zależało mi na tym by były one sygnowane i miały stemple z nazwiskami zdolnych malarek.

 

 

 

Pierwszą kolekcję dostałam od znajomej, kiedy robiła remont w kuchni i do nowego wystroju nie pasowała już ceramika z Włocławka. Dostałam dużo elementów: wazon, patera, pojemniki na przyprawy, talarze, miseczki…

 

 

Moje młynki i wazon Wicek

 

 

Następnie znalazłam kilka ogłoszeń na www.olx.pl w mojej okolicy nie było ogłoszeń, najbliżej był Rzeszów i Gorlice tam pojechałam po kolejne elementy.

 

 

Zegar na talerzu wisi na ścianie z kolekcją talerzy.

 

 

 

Bardzo zależało mi, aby mieć zegar z fajansu, więc kontynuowałam poszukiwania znalazłam ogłoszenie na stronie olx, ale sprzedająca była z woj. Śląskiego. Korzystając z tej strony z ogłoszeniami nie dokonuje się zakupów z przedpłatami i wysyłkami, gdyż nie ma żadnej gwarancji, że nie zostanie się oszukanym. Bardzo mi zależało na zakupie całej kolekcji od Pani, która ją zaoferowała, podjęłam ryzykowną decyzję, że wpłacę jej żądaną kwotę na konto i poczekam. Pomyślałam, że pomimo negatywnych opinii na temat takich zakupów, mnóstwem oszukanych ludzi zaufam sprzedającej. Udało się dostałam paczkę z ceramiką, była dobrze zabezpieczona przed uszkodzeniem i kompletna. Bardzo się ucieszyłam się, że moja intuicja mnie nie zawiodła. W paczce był zegar na talerzu, młynek, wazon, pojemniki kuchenne, patery…Wszystkie elementy ręcznie umyłam, poukładałam, uzupełniłam produktami i teraz cieszę się patrząc na moją historyczną kolekcję.

simplelife