Pierwsza rabata powstała

Przed moim domem utworzyłam rabatkę, wymyśliłam ją sama. Od początku wiedziałam, że nie będzie w niej kwiatów, ponieważ wymagają corocznej pielęgnacji. Zasadziłam więc sosnę górską szczepioną na pniu oraz jałowiec łuskowaty BLUE STAR. Najpierw ziemia została przekopana szpadlem, rozdrobiona, oczyszczona z kamieni i wymieszana z nawozem gołębim. Po wykopaniu dołka, na spód wsypałam odrobinę ziemi specjalnej do iglaków, po wsadzeniu krzewów i drzewek, ziemia została wyrównana i przykryta agrowłókniną. Efekt jest następującySosna szczepiona na pniu to karłowa forma o krzaczastym, płaskokulistym, zwartym pokroju. Korona dorasta do 0,5 m wysokości i podobnej średnicy. Igły latem są zielone, istotne jest również prawidłowe nawożenie iglaków. Sosna i jałowce wyróżniają się szczególnie dużą odpornością na trudne warunki klimatyczne.Rabata jest bardzo wygodna, w szczególności jeśli chodzi o koszenie trawy wzdłuż obrzeży krawężników. Jeszcze w czerwcu powstanie kolejna rabata, z tyłu domu, w niej będą zasadzone tuje. Od początku budowy domu, wiaty i garażu, utrwalam wszystkie zmiany na zdjęciach, aby cieszyć się efektami ciężkiej pracy.

simplelife

Ognisko w ogrodzie..

Odkąd grillowanie stało się powszechne i modne, wręcz przereklamowane, rzadko rozpalamy ognisko. Jeśli mamy możliwość rozpalenia ogniska w naszym ogrodzie to róbmy to. W bezpiecznym miejscu możemy ułożyć kamienie w kształcie okręgu, a wokół siedziska rozstawić np. pieńki. Rozpalajmy ogniska i przygotujmy naszą przekąskę w lepszej atmosferze. Dzieci cieszą się bardziej, wierzcie mi, gdy samodzielnie upieką sobie kiełbaskę na kiju. Można również smażyć potrawy na żeliwnej patelni i w klasycznym kociołku węgierskim. My ugotowaliśmy gulasz z sarny w kociołku żeliwnym, w którym najczęściej przygotowujemy pieczonki (gdy na polu będą świeże warzywa przygotuję taki przysmak, przepis przywiozłam ze śląska). Pieczonki w kominku.Taki gulasz sporządzony na ognisku, smakuje lepiej również ze względu na klimat, jaki tworzą zaproszeni na poczęstunek goście 🙂 Smacznego!!!

simplelife

Mój aloes zwyczajny

Mój aloes, który mam już 6 lat, nie kwitnie i skarłowaciał. Ma grube, mięsiste liście, kolce, rzadko go podlewam i musi sobie jakoś radzić, gdy w zimie nie ma za dużo światła. Co z tego, że nie ma dekoracyjnego wyglądu, ma przecież super właściwości i dobrze, że mam go pod ręką, gdy się oparzę, lub gdy ukąsi mnie owad. Działa on przeciwbólowo, bakteriobójczo, przeciwzapalnie… Stosowany bezpośrednio na skórę: łagodzi podrażnienia, uśmierza ból, nawilża, goi rany, regeneruje uszkodzoną skórę, ujędrnia i oczyszcza. W sklepach zielarskich można kupić sok z aloesu do picia np. z miodem, witaminą C. Spożywany aloes, najlepiej wyciąg z liści, poprawia trawienie, reguluje przemianę materii, wspomaga wydzielanie żółci, stymuluje układ odpornościowy, przeczyszcza, obniża poziom cukru i wiele innych. Należy jednak pamiętać, że nie wszyscy dobrze tolerują zioła i w niektórych przypadkach, aloes przynosi skutki uboczne, np. u dzieci i kobiet w ciąży.

Aloes często jest składnikiem leków, kremów, balsamów, żeli, past do zębów, filtrów do opalania, soków dietetycznych i koktajli. Zawiera: cukry, związki fenolowe, kwas salicylowy, witaminy rozpuszczalne w wodzie (A, B, C,E), minerały (miedź, cynk, chrom, magnez, fosfor, siarkę, molibden, sód, żelazo, potas, wapń)…Mój aloes nigdy nie zakwitnie, bo jest w domu, ale mogę go rozmnażać za pomocą odrostów korzeniowych oraz sadzonek pędowych, których jest mnóstwo. Na bazie aloesu można również wykonać zdrowotną nalewkę oraz wino, więc może spróbuję i tego!

simplelife

Rozalijka – Mała Święta

Rozalijka jest dla mieszkańców Wrocanki i okolic opiekunką od wszelkiego zła, chorób, klęsk żywiołowych, katastrof i innych nieszczęść. Zawsze, jak przejeżdżam obok źródełka, widzę kilka osób przy studzience, napełniają oni swoje butelki wodą, i modlą się, bo wierzą, że woda ma uzdrawiającą moc. Z przekazów ludowych zachowało się przekonanie, że źródełko to wytrysło spod pługa oracza. Nieodłączną częścią źródełka, jest Kaplica św. Rozalii to najstarsze miejsce kultu św. Rozalii w Polsce.

Kościółek Św. Rozalii wybudowany w XIX wieku mieści się w zagajniku, który jest pozostałością po dawnym lesie, zwanym Dębinką. W cieniu dębów i brzóz tego zagajnika, można zagłębić się w modlitwie, wypraszając łaski od św. Rozalii.

Święta Rozalia z historycznych przekazów wiadomo, że urodziła się w rodzinie książęcej na Sycylii, koło Palermo około 1130 r. Przez całe swoje życie umartwiała się, prowadziła życie pustelniczki, z dala od dworu i uciech świata. 4 września przypada święto parafialne, więc mieszkańcy wsi oraz przyjezdni z różnych miejsc gromadzą się o godzinie 9.00 przy kaplicy lub w kościele o godzinie 11.00 na uroczystej Sumie, aby modlić się do „Patronki od morowego powietrza i zaraźliwych chorób”.

W tej malowniczej miejscowości, przy źródełku św. Rozalii można zaczerpnąć wody życia na różne choroby, oczyścić się wewnętrznie od trosk, zmartwień, gniewu i smutku oraz wzmocnić się do zmagania się z trudami życiowymi. Warto więc odwiedzić to miejsce, może nawet we wrześniu…

simplelife

Huśtawka emocji!

Huśtwaki są w naszym życiu od pierwszych chwil po narodzeniu. Rodzice kołyszą maleńkie dzieci odruchowo i to je uspokaja. Huśtanie pozytywnie wpływa na układ przedsionkowy, który odpowiada za zmysł równowagi oraz koordynację ruchową. Huśtawka w ogrodzie była spełnieniem marzeń dziecka, huśtanie coraz wyżej i mocniej wyzwala pozytywną adrenalinę. Huśtawki najczęściej znajdują się na placach zabaw, w ogrodach, w parkach i ostatnio w restauracjach. Huśtanie wycisza i pozytywnie wpływa na rozwój intelektualny i ruchowy. Na huśtawce czujemy się szczęśliwsi i ukojeni „jak w brzuchu mamy”.

 Moja huśtawka jest duża, bo ja już urosłam, podzielę się nią z całą rodziną.

Osoby w podeszłym wieku, chore, a także świeżo upieczone mamy, często huśtają się w fotelu bujanym, jest to mebel przydatny w domu.

simplelife

Moja cytrynka

Pierwszą moją anginkę zakupiłam u starszej Pani na miejskim targu, sprzedawała swoje rośliny doniczkowe. Kwiatek bardzo ładnie się rozrasta, gdy jest często jest podcinany, bardzo lubi światło i częste podlewanie. Bardzo łatwo się go rozsadza, obciętą gałązkę można najpierw ukorzenić w wodzie, albo od razu wsadzić do ziemi. Moja anginka najlepiej rośnie w kuchni na parapecie i bardzo wdzięcznie się zieleni.

Ma coraz mniej miejsca na oknie, w słoneczne dni cytrynka zacienia nieco kuchnię. O tym, że mam leczniczą roślinę w kuchni dowiedziałam się od mamy. Od dawna panie domu wiedziały, że pomagają na ból uszu, wystarczy włożyć od ucha świeży liść. Cytrynka bardzo ładnie pachnie przy każdym ruchu gałązką, równocześnie skutecznie odstrasza komary. Można z niej robić olejki eteryczne o wielu zastosowaniach, działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo.

Ze względu na swój cytrynowo-różany zapach stosuje się ją jako dodatek do perfum, mydeł, kremów, odświeżaczy powietrza… Świeże listki można dodawać do herbaty, dżemów, deserów i ciast. Warto również wykorzystać ją do nacierania podrażnionej skóry i inhalacji (działa uspokajająco i nasennie). Jeśli macie znajomych, którzy mają cytrynkę w domu, poproście o nasadzenie jej w nowej doniczce i zabierzcie do siebie. Warto mieć w domu taką leczniczą dekorację.

simplelife

„Chcesz do domu wziąć książeczkę, postaw inną na półeczkę!”

Taki plakat zauważyłam na korytarzu w szkole podstawowej i bardzo mi się spodobał pomysł. Plakat i półka z książkami zachęca do czytania i książek wymieniania. Na półce było mnóstwo książek, które czekały na wymianę. W szpitalu i bibliotece również jest taka możliwość, utworzono punkt bookcrossingu.

Bookcrossing to idea nieodpłatnego przekazywania książek poprzez pozostawianie ich w miejscach publicznych, jak również w miejscach celowo utworzonych tzw. półkach bookcrossingowych, po to, by znalazca mógł je przeczytać i przekazać dalej. Idea zostawiania książek powstała w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku, w Polsce  bookcrossing pojawił się w 2003 roku (istnieje strona internetowa bookcrossing.pl oraz grupy otwarte na facebook.com).

To ruchoma, żywa i nieprzewidywalna biblioteka bez katalogu i bez kart,  bez żadnych opłat i formalności.

Zachęcam do pozostawiania swoich przeczytanych książek w takich punktach, aby miały drugie życie.

simplelife

Syrop z pędów sosny

To już ostatni dzwonek na zebranie młodych pędów sosny. To właśnie z nich robi się syrop stosowany w przypadku przeziębień i infekcji górnych dróg oddechowych.

Zbieramy młode pędy sosny, nie myjemy ich tylko zwilżamy spirytusem przez 2-3 godzin. Następnie zasypujemy je cukrem, w słoiczku najlepiej robić to warstwowo. Na wierzchu jeszcze troszkę spirytusu, zakręcamy słoik i odstawiamy na minimum 3 tygodnie w nasłonecznionym miejscu. Jeśli cukier nie będzie jeszcze płynny można dolać jeszcze troszkę spirytusu lub odrobinę ciepłej przegotowanej wody.

Taki syrop jest naturalny, zdrowy, prosty w wykonaniu i bardzo smaczny.

 

 

 

 

 

simplelife

Bezdroża, tułaczki, off road

Na wyjazdy z rodziną wybrałam podróże samochodem terenowym Land Rover Discovery. Pierwszy wyjazd odbył się w maju 2016 roku do Rumunii. Do wyjazdu trzeba było się dobrze przygotować. Na początku warto spełnić wymagania organizatora co do samochodu: sprawny samochód terenowy z napędem na wszystkie koła, reduktor, CB radio, nawigacja, zalecane opony AT lub MT.  Jeśli chodzi o wyposażenie jakie należy ze sobą zabrać organizator wyprawy zazwyczaj zamieszcza stronę z poradami. Dodatkowo warto wyposażyć samochód w dodatkowe wyposażenie tj. wyciągarka, hi-lift…

Wyprawa miała charakter turystyczno off-roadowy po rumuńskich Karpatach po bezdrożach i Transalpiną.

Tak na nawigacji wygląda trasa drogą wysokogórską.

Na pierwszy taki wyjazd wybraliśmy Rumunię, gdyż nie jest to bardzo wymagająca trasa i można na nią zabrać dzieci.

Noclegi mieliśmy w pensjonatach, obiady w plenerze. Zabraliśmy ze sobą również wyposażenie biwakowe.

W pierwszym dniu po przebyciu trasy offroadowej dotarliśmy do miejscowości Sub Piatra i mieliśmy okazję zwiedzać Peştera Urşilor – Jaskinię Niedźwiedzią, której wiek ocenia się na 50 tysięcy lat. Została odkryta dopiero w roku 1975 przez robotników wydobywających marmur, a nazwano ją Jaskinią Niedźwiedzią, ponieważ znaleziono w niej kości właśnie tych zwierząt, dla których jaskinia była schronieniem około 15 tysięcy lat temu. Na starość niedźwiedzie wycofywały się w jedno miejsce, by umrzeć tam, gdzie ich przodkowie, więc wiele szkieletów znaleziono nienaruszonych.

Oczywiście główną atrakcją jaskini są niezliczone stalaktyty i stalagmity.

W miejscowości Hunedoara zwiedziliśmy przepiękny zamek Castelul Corvinilor.

Później dotarliśmy do słynnej Transalpiny, po drodze zdobywając samochodami górskie szczyty. Widoki zapierają dech w piersiach!

W wyprawie brało udział 15 samochodów.

 

Dużo błota i przejazdów przez rzeki, w takich przejazdach  przydaje się snorkel.

Suszenie liny kinetycznej po użyciu w błocie.

Domy na wsiach

Trasy wysokogórskie.

Naszą uwagę zwróciła duża ilość bezpańskich psów, niegroźnych i nie tak bardzo głodnych,  bo na wsiach, gdzie jest dużo krów zawsze jakiś rolnik poda im choćby mleko.

Bardzo dużo pasących się zwierząt, najczęściej osiołków.

Wrażenia z wyjazdu były niesamowite, adrenalina, świeże powietrze, miło czas spędzony z rodziną i nowo poznani wielbiciele aut 4×4.

Następny wyjazd na który wybraliśmy się z rodziną był po naszych pięknych Bieszczadach z ekipą Bezdroża4x4 oraz trasą po Beskidzie Niskim z Offroadowymi Tułaczkami.

W lipcu tego roku wybieramy się szlakiem wina i monastyrów w Mołdawii z ekipą Przygody4x4.

simplelife

Wreszcie zakwitły kwiaty sezonowe, które pięknie udekorują nasz dom i ogród.

Sezon na przesadzanie kwiatów, uważam za rozpoczęty.

Kwiaty rozkwitają w maju w słońcu, jeśli noce są zimne pod folią jest możliwość grzania, aby nie zmarzły.

Częste nawadnianie kwiatów jest bardzo ważne.

Ja wybrałam przede wszystkim pelargonie i surfinie. Do przesadzania wystarczy ziemia uniwersalna.

Po wsadzeniu do doniczek należy podlać kwiaty, powinno się stosować odżywki do kwiatów, aby dłużej i piękniej zakwitały każdego dnia.

Surfinie na starym wózku na bańki z mlekiem.

simplelife