Oko Moskwy – Czarnobyl 2

Radarów DUGA 1 i 2 nie można znaleźć na żadnej topograficznej mapie. Sekretny militarny obiekt służył do wczesnego wykrywania pocisków balistycznych z głowicami nuklearnymi, które w czasach zimnej wojny w każdej chwili mogły nadlecieć ze strony Stanów Zjednoczonych.

W 1986 roku wskutek awarii elektrowni czarnobylskiej, promieniowanie jonizujące zniszczyło większość urządzeń elektronicznych. Ostateczne zamknięcie obiektu nastąpiło w sierpniu 1988, gdy okazało się, że z powodu wysokiego promieniowania obiekt nie będzie działać.

Wszystkie anteny radarów DUGA były zbudowane w postaci ściany masztów. Dwa skrajne maszty służyły jako naciągi reflektorów antenowych, a pozostałe, środkowe, służyły jako konstrukcja nośna dipoli.

Radar został zaprojektowany przez Naukowo-Badawczy Instytut Dalekiej Radiołączności, a zbudowany w fabryce maszyn w Dniepropietrowsku. Jego głównym konstruktorem był Franc Kuzminskij.

Radar zbudowany w okolicach miejscowości Mikołajowa skierowany był w stronę wyspy Guam na Pacyfiku, poprzez terytorium Chin.

Instalacja wymagała około 1000 osób obsługi. W rejonie kompleksu zbudowano dla personelu i ich rodzin zamknięte miasteczko Czarnobyl-2.

Sygnał emitowany z radaru zakłócał transmisje innych nadajników. Był dobrze słyszalny w Europie. Krótkofalowcy nazwali ten sygnał rosyjskim dzięciołem z powodu charakterystycznego rytmu przypominającego stukanie dzięcioła.

Wiązka sygnału obejmowała terytorium Stanów Zjednoczonych od północno-wschodniej strony i przebiegała przez biegun północny.

Wykonawcy i pracownicy podpisywali umowy lojalnościowe, ponieważ cały obiekt był ściśle tajny i pilnie strzeżony. 

simplelife

Miasto duchów – Prypeć i Czarnobyl

Cały dzień zajęło nam zwiedzanie strefy zamkniętej na Ukrainie. Dostanie się do strefy wymaga uzyskania specjalnego zezwolenia. O katastrofie elektrowni jądrowej wiedziałam już jak byłam w przedszkolu, podawano nam wtedy smaczne tabletki, dla każdego dziecka codziennie po jednej. Były takie smaczne, że nawet je wykradaliśmy z szafki szkolnej.

Katastrofa miała miejsce 26 kwietnia 1986 roku. Doszło do przegrzania, częściowego stopienia rdzenia reaktora i wybuchu wodoru powstałego w wyniku awarii systemu chłodzenia. Wskutek tego doszło do bezpośredniej emisji do atmosfery i otoczenia elektrowni materiałów radioaktywnych z wnętrza reaktora. Bezpośrednio w wyniku katastrofy zmarło 30 osób, ponad 200 zachorowało na chorobę popromienną, a z otaczających elektrownię terenów w promieniu 30 km ewakuowano ponad 130 tys. ludzi, tworząc zamkniętą strefę ochronną. Pośrednich i długofalowych skutków awarii nie znamy do dziś…().

Masywna betonowa powłoka ochronna reaktora jądrowego nr 4 w Czarnobylu, zbudowana po katastrofie w 1986 w celu zabezpieczenia atmosfery przed promieniowaniem jonizującym. Obecnie jest zasłonięta nowym sarkofagiem, tzw. Arką jej koszt to ok. 1,5 mld euro uzyskanych od 40 państw donatorów. Ale co najważniejsze ma ona wytrzymać co najmniej 100 lat.

Prypeć – miasto należące wówczas do ZSRR powstało w 1970 roku, kiedyś blisko 50 tysięczne miasto, teraz opuszczone. Wybudowano je specjalnie dla pracowników elektrowni i ich rodzin, leży tylko niecałe 4 km od elektrowni.

Zdjęcie hotelu przed katastrofą.

W czasach przed awarią władze stworzyły tam komfortowe warunki do życia rodzinom, z których większość pracowała w pobliskiej elektrowni atomowej.

30 kwietnia 1986 roku po raz pierwszy w wiadomościach TV w Polsce pojawiła się informacja o wybuchu elektrowni.

Mieszkanie w takim nowoczesnym i pokazowym mieście było marzeniem wielu mieszkańców. Wiele rodzin pisało ogłoszenia, że zamienią swoje trzypokojowe mieszkanie nad morzem na jednopokojowe w Prypeci.

Było tutaj kilka szkół, przedszkoli, kawiarni, szpital, dom kultury, basen, kino, teatr, nawet wesołe miasteczko z ogromnym diabelskim kołem. Wszystkie niezbędne instytucje znajdowały się na terenie miasta. Prawdziwe duże i samowystarczalne miasto.

Park maszyn, które pomagały usuwać skutki wybuchu.

Na terenie elektrowni działa stołówka, gdzie podano mam typowy obiad pracownika elektrowni. Obowiązkowo smaczna Ukraińska zupa z kapusty, ale po co ten makaron do kotleta?

Obowiązkowe przejścia przez bramki dozymetryczne, które sprawdzają czy przypadkiem gdzieś się nie skaziliśmy.

Do ewakuacji ludności z Prypeci przystąpiono bardzo późno, 36 godzin po wybuchu. Podstawiono 1125 autobusów, a ludzie mieli dwie godziny na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. Nie wolno im było zabierać mebli, po kilku tygodniach mogli wrócić jeszcze po pamiątki rodzinne i dokumenty. Potem do miasta weszli likwidatorzy, którzy przez okna wyrzucali meble, sprzęty AGD, RTV…

Samochody mieszkańców zostały zakopane w ziemi.

Teatr

Supermarket

Boisko sportowe

Bloki z tzw. wielkiej płyty.

Czarnobyl

Przedszkole i żłobek w Czarnobylu

Takie naklejki nad wieszakami są do dziś w każdym przedszkolu.

Na kalendarzu możemy sprawdzić w jaki dzień nastąpiła katastrofa tj. sobota.

Napromieniowane  lalki.

Rzeczy są porozwalana, ponieważ likwidatorzy wyrzucali drewniane meble z pomieszczeń i zsypywali je ziemią.

Średnie promieniowanie w normalnym mieście wynosi 15 uR/h. Średnie promieniowanie w strefie waha się pomiędzy 50 a 500 uR/h. Przyjmuje się, że dawka bezpiecznie mała to taka, która nie przekracza 100 mR rocznie.

1 rentgen (R) = 1000 milirentgenów (mR) = 1000000 mikrorentgenów (uR).

Zwierzęta zamieszkujące strefę zamkniętą są zaczipowane.

Wybuch elektrowni zapoczątkował rozpad ZSRR.

Pomnik pierwszych ofiar wybuchu, strażacy dostali wezwanie do ugaszenia pożaru. TYM CO RATOWALI ŚWIAT !

Wizyta w Zonie jest ogromnie pouczającą lekcją dla naszego pokolenia. W przygotowaniu mam również relację z wizyty radaru DUGA.

simplelife

Wizyta w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia

Z podróży na Ukrainie przywiozłam wiele zdjęć miejsc i rzeczy, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Po raz pierwszy byłam na terenie Ukraińskiej Zony i wycieczkę będę pamiętać bardzo długo. Pierwszym miejscem, które odwiedzamy po rzekroczeniu kontroli paszportowej jest wieś Zalissia. Widzimy jak przyroda wkracza do miejsc, w których nie mieszka już człowiek.

Większość domów jest wykonanych z drewna z jaskrawo-niebieskimi okiennicami.

Wyobraźmy sobie, że przez ponad 30 lat nie kosimy naszych trawników, nie grabimy liści i nie wycinamy krzaków.

Na zwiedzanie miejsca tej katastrowy najlepiej udać się wczesną wiosną lub jesienią, gdy spadną liście, inaczej nie dałoby się ujżeć pozostałości po zabudowaniach.

Stare, spruchniałe drzewa spadają na dachy i mury opuszczonych domów.

Po ogrodzeniach zostają tylko metalowe elementy furtek.

Mech rośnie wszędzie, niektórzy mówią na niego: radioaktywny mech.

Ten niebieski kolor w połączeniu z białą elewacją bardzo mi się spodobał.

Tak mógłby wyglądać mój trawnik, jeśli przez 31 lat nikt by o niego nie zadbał.

To mroczne miejsce nigdy już nie będzie zamieszkałe przez ludzi.

Nie ma tu elektryczności, a mieszkańcami są tylko dzikie zwierzęta.

Wchodząc do strefy wykluczenia robimy to na własną odpowiedzialność, tutaj wszędzie czyha na nas niewidzialny wróg.

W każdej sekundzie może zawalić się dom, złamać się drzewo, zapaść studzienka…

Na swojej drodze możemy natrafić na niewidzialne i nieodczuwalne, ale zabójcze promieniowanie jonizujące mierzone w μSv.

Koniec części pierwszej, mrocznej, ale mniej strasznej niż zdjęcia porzuconych lalek, butów i masek.

simplelife