Gulasz w węgierskim kociołku

Leonberger czeka na przybycie gości
Mamy dziś piękny słoneczny dzień, w sam raz na grillowanie.
Składniki przygotowane.
Kociołek w stylu węgierskim zakupiony na aukcji w internecie.
Mięsko wieprzowe, papryka, pieczarki, marchewka, ziemniaki, przecier pomidorowy, czosnek, cebula, przyprawy.
Inne grillowane przysmaki.

simplelife

Skalniak i ściana ze starej cegły

Skalniak powstał z tyłu domu, przy pomieszczeniu gospodarczym, według naszego własnego projektu. Wymaga jeszcze podświetlenia, a drzewka po zasadzeniu muszą być codziennie nawadniane.

Na początku trzeba było przewieźć ogromne kamienie.

Równocześnie pracowaliśmy nad wykonaniem ściany ze starej cegły rozbiórkowej.

Przy ścianie zasadziłam min. bluszcz, bardzo bym chciała, aby szybko piął się po ścianie.

Ściana jest dekoracją ogrodu oraz chroni przed wiatrem, docelowo może być zadaszona…

Dokończona została również rabata, w której zasadzono tuje.

W ogrodzie cały czas coś się dzieje, brakuje jeszcze paru dekoracyjnych przedmiotów, pewnie wybiorę się na targi staroci, na pewno nie kupię czegoś nowego w sklepie. Stare rzeczy są nam przekazywane przez znajomych i takie podarki cieszą nas bardziej, bo mają swoją historię i duszę.

simplelife

Jesień

Pomimo chłodniejszych dni lubimy polską jesień, ponieważ krajobraz jesienny jest przepiękny. Kolory poprawiają nastrój i zachwycają swoją różnorodnością i intensywnością. Spacerujmy jak najczęściej z naszą rodziną.

simplelife

 

Spacery z leonbergerem

Leonbergery bardzo lubią spacery po polach, lasach i brzegach rzek, w których mogą zanurzyć łapy i pysk.

Leonbergery bardzo często piją wodę, dlatego długie spacery bez dostępu do wody pitnej nie wchodzą w grę.

Idąc na spacer po polu nie potrzebuję mieć psa na smyczy, Zaza może biegać po łące swoimi ścieżkami, zawsze trzyma się w bezpiecznej odległości od właścicielki. Dobrze, że mieszkamy na wsi, bo to miejsce wymarzone dla dużego psa. Zaza lubi ganiać za sarnami, zającami, lisami i często tropi bobry.

Podczas, gdy Zaza biega po łące, kot Rysiek poznaje przyrodę w domu.

Tak wyglądają nasze ścieżki.

simplelife

Kuchnia i jadalnia

Kuchenne rewolucje są co tydzień… za każdym razem przy okazji sprzątania przestawiam rzeczy z miejsca na miejsce. Dokupuję nowe elementy, tym razem udało mi się zakupić ładne ceramiczne kubki.

Kotek Pixie, którego zaadoptowaliśmy do naszego domu okazał się kocurkiem i zmienił imię na Rysiek.

Dekoracyjne poduszki na ławeczkę również trzeba już zmienić.

Wystarczy dodać kwiaty w wazonie..

simplelife

Mój pies i inne zwierzęta

Mojego psa wybrały dzieci, ponieważ chciały mieć psa rasy Leonberger. Jednak później okazało się, że pies w domu sam wybiera sobie właściciela, a ja z nią spędzam najwięcej czasu. Leonbergery to rasa wyhodowana w Niemczech grupa molosów w typie górskim. To duży pies, suki rosną od 65 do 75 cm wysokości, moja obecnie waży 50 kg. Zaza ma pod skórą mikrochip, dzięki temu kodowi można ją identyfikować w rejestrze zwierząt, które można odnaleźć w dwóch bazach danych w Polce. Bardzo lubi spacery, drapanie za uszami i przytulanie. Czeszę ją raz w tygodniu, zajmuje to około pół godziny. Wczoraj chciałam zrobić zdjęcie Zazy przed czesaniem i po uczesaniu,

ale po wyczesaniu pobiegła do basenu ogrodowego i się w nim zamoczyła. Zamiast psa uczesanego wyszedł pies mokry i szczęśliwy. Leonbergery są psami bardzo kochającymi swoich właścicieli i ich rodziny, lubi zabawy na powietrzu, najbardziej gumową piłeczką. Bardzo dużo osób przy pierwszym spotkaniu leonbergera, myli go z owczarkami kaukaskimi, co sprawia, że się ich bardzo boją. Owszem leonberger jest duży, porządnie szczeka, ale krzywdy nikomu nie zrobi. Wystraszy i podskoczy, wyliże i od razu chce, aby go głaskać. Chciałam zakupić tabliczkę na ogrodzenie z napisem „Tutaj pilnuje leonberger”, ale nie wyprodukowano jeszcze takiej, bo to dość leniwy stróż i na zdjęciu byłby raczej w pozycji leżącej. Zaza nie je dużo, jeśli ma za dużą porcję jedzenia zakopuje ją pod płotem, dlatego ma ubłocony nos.

Karmę Royal Canin lub ulubione wołowe smakołyki dostaje dwa razy dziennie. Nie robi większych szkód poza gryzieniem butów pozostawionych na zewnątrz i drewnianej barierki. Najczęściej obgryzie sobie doniczkę, ale tylko wtedy, gdy wyjeżdżamy na dłużej niż 7 dni. Pies nie lubi być sam, jest wtedy smutny i przygnębiony. Nie lubi lisów, których niestety na wsi jest bardzo dużo. Koty toleruje, ale najczęściej biega za nimi po polu. Wczoraj znalazła wyczerpanego gołębia, którego właściciela zidentyfikowaliśmy po kodzie z opaski.

W najbliższych dniach pozna nowego kota, który na razie przyzwyczaja się do nowego domu. Wiedzieliśmy, że po wakacjach będziemy chcieli przygarnąć małego kotka. W niedzielne popołudnie przeszukałam ogłoszenia internetowe o oddaniu kotki pod dobrą opiekę. W ciągu dwudziestu minut odebraliśmy naszą Pixie (imiona z bajki o kotach Pixie i Dixie, były samcami, u nas spolszczona nazwa w sam raz dla kotki). Kotka umie korzystać z kuwety i jest samodzielna, lubi suchą karmę. Będzie miała założona książeczkę zdrowia, obrożę przeciw pchłom i kleszczom oraz odrobaczona.

Wstaje rankiem o godzinie 7.00 i miauczy, że się chce bawić z dziećmi. W domu jest już jedna kotka imieniem Kizia, która na razie jest na nas obrażona. Chodzi jej o młodszą konkurentkę, pewnie jej przejdzie, gdy Pixie będzie częściej dzieliła się swoją porcją karmy. Gdy wyjeżdżamy, najlepszymi opiekunami dla naszych zwierząt domowych są nasi rodzice. Ich pomoc jest nieoceniona i bardzo jesteśmy im za to wdzięczni. Zaza bardzo lubi jeździć samochodem, wskakuje do bagażnika Land Rovera, zajmuje wygodną pozycja i jest gotowa wyruszyć nawet w daleką podróż.

Pozdrawiają: pies najwierniejszy towarzysz człowieka i koty, bo „dom bez kota, to głupota”.

simplelife