Szlakiem wina

Odwiedzający Kiszyniów stolicę Mołdawii, delegacje polityków i turyści zawsze przyjeżdżają do największej atrakcji w Mołdawii. Są to 150 kilometrowe podziemne piwnice z największymi kolekcjami win. Skuszeni delegaci i politycy ofertą Cricovii mają możliwość przetrzymywania swojej kolekcji w idealnych warunkach, jeśli kupią wina określonego gatunku i rocznika w ilości min. 30 sztuk i uiszczą opłatę roczną w wysokości 1,5 tyś EUR.

Kolekcje win, którymi szczyci się bogacz czy prezydent z Rosji są pilnie strzeżone. Z win nie można ścierać kurzu i myć butelek, jeśli są w piwnicach. Mycie i oetykietowanie jest wykonane, gdy wina mają znaleźć się u swojego właściciela czy klienta. Nasz rodak ma taką kolekcję w Cricovii.

Winnice zwiedzaliśmy jadąc pojazdami elektrycznymi ubrani w cieplejsze bluzy, ponieważ temperatura w podziemiach sięga nawet 12 st. C, względna wilgotność 85-95%.

Wino leżakuje piwnicach o głębokości 30-85 m w dużych dębowych beczkach do 6 miesięcy, następnie jest wlewane do mniejszych butelek szklanych.

Opisane butelki win umieszcza się na poszczególnych półkach, w tunelach z nazwami ulic i drogowskazami.

Cricovia produkuje wina czerwone i białe: Chardonnay, Sauvignon, Cabernet- Sauvignon, Codru, Dionis, Traminer, Muscat, Merlot, Cahor, różowe, wina musujące i szampany.

Wina na stojaku obracane ręcznie przez pracownice każdego dnia.

W piwnicach wydzielone są sale degustacyjne, kameralne, sale z dużymi stołami i sale mniejsze, w których można zjeść kolację, urządzić spotkanie, imprezę integracyjną i urodziny.

W korytarzach ją liczne zabytki, wozy, wazy, beczki, butelki, stojaki, używane dawniej.

To podziemne miasto magazynowe powstało, gdy ludzie wykuwali z głębi gór wapiennych bloki kamienne jako materiał budowlany. Cały Kiszyniów zbudowano na materiale wydobytym z tego miejsca. W Mołdawii są doskonałe warunki klimatyczne dla uprawy winorośli, a podziemne korytarze to doskonałe warunki do przechowywania win.

Wino produkowana tutaj jest exportowane na cały świat.

Drugą winnicą, którą zwiedziliśmy jest Milestii Mici najstarsze miejsce składowania „świętego napoju”.

Mołdawia z radością przyjmuje odwiedzających turystów, gdyż sprzedaż wina stanowi 20 proc. PKB Mołdawii oraz 30 proc. eksportu tego kraju. Sama piwnica jest tak olbrzymia, że zwiedzaliśmy ją przemieszczając się samochodami, które musieliśmy oczyścić z błota.

Tutejsze korytarze mierzą ponad 200 km, z czego około 60 km jest wykorzystanych jako miejsce dojrzewania i przechowywania wina. Przy wejściu głównym znajduje się imponująca dekoracja z kolorową wodą, czekając na godzinę wjazdu mogliśmy porobić zdjęcia przy fontannie wina.

Złota kolekcja win licząca ponad 1,5 mln  butelek wina została zarejestrowana w 2005 roku w Księdze Rekordów Guinnessa.

„Wszystkie wina są produkowane zgodnie ze ścisłą starą tradycją, są utrzymywane do dojrzewania w cichej i spokojnej atmosferze, wśród pająków i kurzu. W każdej kropli tych napojów poczuje się ogień słońca i wigoru ziemi”.

Po wizycie w winiarniach udaliśmy się do wioski etnicznej Stare Orhei.  Nocleg w domkach wiejskich z ubiegłego stulecia, mogliśmy dotknąć historii i nowoczesnego kompleksu basenowego.

Przywitano nas muzyką, winem, uśmiechem i pysznymi potrawami z naturalnych produktów pochodzenia lokalnego.

Lokalna telewizja zamieściła film z naszym udziałem, niecodziennie bowiem przyjeżdża do nich 11 samochodów terenowych z turystami z Polski.

simplelife

Mołdawskie szlaki kulinarne

Z wizytą w Casa Părintească, gdzie raczyliśmy się regionalnymi potrawami.

Najbardziej popularną potrawą w Mołdawii jest bryndza i zboża w każdej postaci. W szczególności spożywana jest potrawa mamaliga, początkowo zwana jedzeniem dla ubogich. Obecnie produkty kukurydziane stały się elementem codziennych posiłków. W każdym z miejsc witano nas winem podanym w kamionkowych naczyniach.

Naleśniki (palacinta) z bryndzą.

Mamaliga z mięsem, cebulą, serem, okraszona olejem lnianym. Często spożywa się wieprzowinę i wołowinę, ale także pieczonego i grillowanego kurczaka. Mamaligę je się rękoma, nikt nie kroi jej nożem, można to robić nitką.

Mamaliga podawana ze śmietaną i słoniną. Warzywa są podawane na różne sposoby: marynowane i grillowane.

Mołdawska piwnica z marynowanymi warzywami: dynia, papryka, pomidory, ciecierzyca, fasola szparagowa, bakłażany, kalafiory, marchewka, ogórki i grzyby.

Najbardziej znaną zupą jest solanka, rosół i „ciorbă“, czyli kwaśna zupa np. wołowa, kalafiorowa i z żołądków. Często podawano sarmale, to małe porcje ryżu lub kaszy jęczmiennej zawinięte w winorośl lub liście kapusty.

Ciasto francuskie z bryndzą i kapustą na słono, z makiem, dynią lub konfiturą.

Do każdej potrawy podawany jest chleb pieczony z mąki pszennej, do zupy były bułeczki okraszane olejem i świeżo wyciśniętym czosnkiem.

Ciasto wiertucha, to przysmak, którego ciasto zwijane jest w rulon i w takiej formie jest zapiekane. Masy dla takich ciast robi się słone lub niesłone.

Po sytym obiedzie raczyliśmy się herbatką (czaj) z owocami kandyzowanymi. Herbatka z mięty, melisy, rumianku z dodatkiem miodu, kandyzowanymi płatkami róży lub owocami pigwy.

Na stołach widnieje również faszerowana papryka, ryżem, cebulą i mięsem.

W takich miejscach dzieci mogły wspólnie bawić się na podwórku, ganiać za kaczkami i głaskać kotki.

„Mołdawskie Szlaki Kulinarne: mikroinfrastruktura, promocja, rejestracja”, które mieliśmy okazję zwiedzić, realizowane są przez Fundację Polityki Rozwojowej w roku 2016. Jego realizacja możliwa jest dzięki wsparciu polskiego MSZ ze środków programu Polska Pomoc Rozwojowa 2016 oraz współpracy z partnerami: Ecological Movement of Moldova, Casa Părintească oraz Lokalną Grupą Działania „Vistula Terra Culmensis – Rozwój przez Tradycję” ze Stolna.

Więcej o winach i zwiedzaniu piwnic z mołdawskimi winami: czerwonymi, różowymi, białymi i szampanami napiszę w osobnym wpisie.

simplelife

Moldova – Mołdawia

Mołdawia wita nas starymi kolorowo ozdobionymi budynkami.

Mieszkańcy miast i wsi witają nas życzliwie i machają do nas serdecznie. Ciekawe jest rozwiązanie z instalacją gazową w Mołdawii, na pewno tańsze niż u nas, ale czy bezpieczne?

Paliwo o wiele tańsze niż w Polsce i na Ukrainie.

Na miejsce noclegu dotarliśmy bardzo późno. Gdy dorośli rozkładają namioty i rozpalają ognisko, dzieci mogą grać w piłkę.

Namioty Quechua 2 sec. easy 2 są świetne, szybko się rozkładają i łatwo je złożyć.

Wczesnym rankiem odjeżdżamy z miejsca naszego pierwszego biwaku i jedziemy na off road.

Trzeba zachować bezpieczną odległość od innych pojazdów, aby była lepsza widoczność, gdy unosi się kurz z piaskiem i kamieniami.

Przejazd po błotnistej drodze.

Tudzież zaorane hakiem pole.

Przeszkody do pokonania.

Przez góry i pagórki, rzeki i brody dotarliśmy do miejsca posiłku w klimatycznym wiejskim miejscu.

simplelife