Dekoracja salonu

W salonie na ścianie zawisły obrazy z kwiatami, kupuję tylko to co mi się podoba. Sztuki nie można traktować tylko jako zakupu inwestycyjnego. Sztuka to połączenie pasji kolekcjonerskiej i chęci posiadania pięknego przedmiotu.

Obraz „Łąka”, autorka: I. Szmist

Obraz „Maki”, autorka: I. Szmist

W miejscu, w którym wszyscy spodziewają się telewizora jest obraz dzieci na spacerze, tej samej autorki.

simplelife

Brigitte Bardot w starych ramach

Elementem wystroju mojego pokoju są obrazy Brigitte Bardot z sesji zdjęciowych w latach 50 i 60 XX wieku. Oprawione są w 100 letnie drewniane ramy z solidnie wyselekcjonowanych kawałków drewna pochodzących z odzysku, wykonanych na zmówienie. Ramy mają sęki i ślady po kornikach, są specjalnie wypalane i oczyszczane oraz zabezpieczone naturalnymi olejowoskami. Każdy kawałek drewna z którego pochodzi rama kryje w sobie inną tajemnicę. Stosuje się drewno pochodzące ze starych okien, łodzi, stropów domów. Ramy są efektem kilkunastu godzin ręcznej pracy rzemieślników. Obrazy na ścinach prezentują się doskonale i tworzą atmosferę filmową.

Stare drewno zachowa swój piękny wygląd przez kilka następnych pokoleń.

 Trzecią ramę sama opalałam palnikiem gazowym i przecierałam papierem ściernym.

W świecie mody Bardot spopularyzowała dekolt typu „odkryta szyja oraz oba ramiona”, nazwany od jej imienia „bardot”. Zdjęć Brigitte Bardot z okresu jej największej sławy jest bardzo dużo na internecie, jej duże zdjęcia są ozdobą sklepów i gabinetów kosmetycznych. Moda tamtych lat wciąż powraca, a sama Brigitte jest zjawiskowa.

 

simplelife